III seminarium Rezolucja w komunikacji
 Oceń wpis
   
Trzecie już seminarium "Rezolucja w komunikacji" odbyło się w ramach wspólnego projektu Gazety.pl i InternetPR.pl. Przybyli na nie wszyscy zainteresowani rewolucyjnym podejściem do wykorzystania Internetu. Mimo dość sporego opóźnienia, organizatorom udało się zrobić wybuchowe wrażenie na licznie zgromadzonej publiczności - która jednak po pewnym czasie zaczęła uciekać z sali.
Tematem najnowszej edycji panelu były treści tworzone przez użytkowników Internetu. Interesujące prezentacje zawierały przykłady działań realizowanych na całym świecie:
Komentarze (1)
Defekt FAXU - nowa telewizja internetowa
 Oceń wpis
   
W sieci wystartował właśnie nietypowy serwis informacyjny www.efektaxe.pl, o formule interaktywnej telewizji AXE 24. To pierwszy tego typu portal w Polsce. Poprzez liczne atrakcje i niespodzianki, internauci mogą poznać sposób działania EFEKTU AXE i… bez problemu wprowadzić go w życie. To teraz najgorętsze i najbardziej wyjątkowe miejsce w sieci!

Serwis internetowy EFEKTAXE.pl to połączenie świata telewizji i Internetu. Dzięki temu powstała interaktywna telewizja AXE 24, której formuła nawiązuje do konwencji telewizyjnych serwisów informacyjnych oraz rozwiązań znanych z portali video sharing (np. YouTube.com). Internauci mogą korzystać w nim z oryginalnych form odtwarzania plików video oraz nawigacji w strukturze serwisu.



Serwis internetowy EFEKTAXE.pl wspiera kampanię relaunchu marki AXE w Polsce. Projekt serwisu AXE 24 został wykonany przez TequilaPolska we współpracy z Madonet.

EFEKT AXE

Rozpoznawalny na całym świecie EFEKT AXE to synonim atrakcyjności i niezobowiązującego flirtu. Mężczyźni, używający AXE, stają się bardziej interesujący i przyciągają uwagę młodych kobiet. AXE pobudza ich zmysły, uwodząc niezwykle intrygującym zapachem. Zapach mężczyzny, pachnącego AXE, oddziaływuje na płeć przeciwną silniej, niż jakiekolwiek inne jego atrybuty. Dzięki EFEKTOWI AXE przewaga mężczyzn w damsko-męskich relacjach jest gwarantowana.
Komentarze (4)
Wirtualnemedia i Mediarun razem!
 Oceń wpis
   
Marcin Szumichora, redaktor naczelny serwisu Wirtualnemedia.pl i Paweł Netczuk, prezes zarządu Mediarun Sp. z o.o. zdecydowali w ostatni piątek o startegicznym połączeniu się konkurujących dotąd serwisów. Nowy projekt, będący fuzją dwóch rywalizujących do tej pory portali o mediach i marketingu, nosić będzie nazwę wirtualnemediarun.pl. Oba istniejące wciąż projekty (mediarun.pl i wirtualnemedia.pl) aktualizowane będą najprawdopodobniej tylko do końca wakacji - na wrzesień planowana jest premiera już nowego portalu, który może stać się niepodzielnym liderem tego typu serwisów w polskim internecie. O rozpoczęciu prac świadczyć może również fakt, że zarezerwowano już domenę, pod którą budowany będzie nowy projekt.

Informacja o połączeniu się obu redakcji ma zostać oficjalnie ogłoszona w drugiej połowie maja.
Komentarze (2)
Kolejny etap kampanii DOVE - Prawdziwe piękno
 Oceń wpis
   
Wiosną 2004 roku Dove rozpoczęło w Europie realizację Campaign For Real Beauty (kampania na rzecz prawdziwego piękna). Inna od wszystkich dotychczasowych, rozpoczęła się kampanią na billboardach i plakatach.



Kampania powstała w wyniku współpracy z fotografem gwiazd, Ianem Rankinem, a jej bohaterkami była grupa bardzo autentycznych kobiet, cieszących się swoimi bardzo prawdziwymi ciałami, mającymi figury bardziej pełne od tych zwyczajowo przedstawianych w reklamie. Ta szóstka zwykłych kobiet została wybrana na ulicy. Wyróżniały się swoją pewnością siebie i iskrą — ukazując w bieliźnie całe siebie, bez żadnego retuszu.

Na wiosnę 2007 roku Dove postanowiło odnieść naczelną treść kampanii również do polityków, którzy zbyt często niepotrzebnie zajmują się swoimi kompleksami. Europejska część tej inicjatywy ma bazować głównie na popularności polskich polityków, którzy za granicą naszego kraju są silnie rozpoznawalnymi ikonami tego typu zachowań.



Dove przygotowuje również polską wersję kampanii. Nowe billboardy już wkrótce pojawić się mają na ulicach.

Komentarze (2)
Nowe bannery w WP.PL
 Oceń wpis
   
Wirtualna Polska poinformowała o wprowadzeniu na swoich stronach nowego formatu reklamy - jest nim Blackskycraper. Banner jest duży, czarny i bardzo trudno go wyłączyć. Przedstawiciele WP.pl przyznają, że ta ostatnia cecha intensywnie wpływa na liczbę jego odsłon.


  Ryc 1. Blackskycraper na stronie głównej portalu wp.pl

- Postanowiliśmy odwrócić filozofię bannera reklamowego, stąd pomysł zakrycia całej powierzchni strony internetowej portalu czarną statyczną animacją flash, która znika dopiero po serii kliknięć w poruszające się w niewidoczny dla użytkownika sposób czarne krzyżyki. - powiedział Adam Malejczyk, rzecznik prasowy firmy - Internauci chcący obejrzeć serwis WP.pl muszą wielokrotnie odświeżać stronę w swojej przeglądarce, dopóki nie pojawi się możliwość jego wyłączenia. Generuje to zwiększoną liczbę odsłon i kliknięć w reklamę - a przez to, również odwiedzin na reklamowanej stronie. Dzięki temu zadowolony jest reklamodawca, który w raportach wykazać się może zwiększoną popularnością bannera, zadowoleni jesteśmy również my, bo możemy sprzedawać więcej kliknięć.



Ryc 2. Wykres pokazujący schemat działania nowego bannera. Ilość unikalnych użytkowników klikających we wciąż odświeżane reklamy jest w miarę stała, rośnie za to liczna odsłon i kliknięć.
Komentarze (2)
Żywiec promuje się bez kompleksów
 Oceń wpis
   
Znany producent wody mineralnej, firma Żywiec, realizowała w ciągu ostatnich kilku dni intensywną kampanię promocyjną swojej marki. Najmocniejszym elementem zakrojonej na szeroką skalę akcji była zamiana nazwy podgórskiego miasta Grojec i wykorzystanie w działaniach ambientowych i telewizyjnych spotach sobowtóra premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Ponad 30-tysięczne miasto Grojec, leżące w województwie śląskim, położone u zbiegu rzek Soły i Koszarawy w Kotlinie Grojeckiej, na dwa najbliższe miesiące otrzymało nazwę Żywiec. Dane dotyczące kosztów operacji zostały utajnione, jednak należy spodziewać się, że nie były małe. Jednak zdaniem większości ekspertów zaplanowana przez firmę akcja na pewno będzie skuteczna, choćby ze względu na konieczność wymiany wszystkich dowodów osobistych mieszkańców miasta.


Ryc 1. Oryginalny i tymczasowy herb miasta Grojec/Żywiec.

Drugim, niezwykle medialnym elementem najnowszej kampanii Żywca było wykorzystanie wizerunku premiera do promowania marki firmy. Wynajęty na tę okoliczność sobowtór Jarosława Kaczyńskiego wziął udział w nagraniach spotów reklamowych, które kręcono w specjalnie przygotowanych wnętrzach imitujących parlament. Sceny konferencji prasowej uwiarygadniały przygotowane zawczesu postacie dziennikarzy, a sama firma - aby uwiarygodnić cały przekaz - zdecydowała się na umieszczenie swojego niewielkiego logo na zegarku podszywającego się pod premiera mężczyzny.
Reklamowe filmy emitowane były w godzinach zbliżonych do czasu emisji popularnych programów informacyjnych oraz w internecie.


Ryc 2. Sobowtór Jarosława Kaczyńskiego z zegarkiem, na którym widnieje logo Żywca - kadr z reklamy telewizyjnej.

Na wyniki kampanii trzeba jeszcze poczekać, ale jedno jest pewne - będzie to jedna z najszerzej zakrojonych akcji reklamowych polskiej firmy w tym roku.
Komentarze (6)
adstandard 2007
 Oceń wpis
   
A teraz zupełnie poważnie. W dniach 31 maja - 1 czerwca w siedzibie Agory przy ulicy ul. Czerskiej 8/10 odbędzie się konferencja adstandard 2007 - Przyszłość reklamy interaktywnej.

Tematyka wykładów: przyszłość reklamy interaktywnej w media mixie, wartość rynku reklamy w internecie, kompleksowe strategie w e-reklamie, wyzwania polskiego e-marketingu, prezentacja najlepszych case study, oferta marketingowa najwiekszych polskich mediów online, usługi mobilne, bezprzewodowe, marketing w blogach, społecznościach, reklamy multimedialne, usługi telekomunikacyjne, reklamy tworzone przez użytkowników.

Program konferencji do ściągnięcia tutaj
Killvertising – marketing śmiertelnie radykalny
 Oceń wpis
   

Zdesperowane firmy mające kłopoty, chcące w trudnej dla siebie sytuacji podjąć szybką i skuteczną akcję marketingową, coraz częściej wykorzystują niestandardowe i radykalne środki. Jednym z nich jest killvertising – promocja przez zabijanie.

Kiedy 22 lipca 2002 roku Jon Du Hu, zmyślnie oszukując ochronę, przedarł się na ostatnie piętro jednego z najwyższych wieżowców w Tokio i z tak ogromnej wysokości rozwinął transparent informujący o groźbie samobójstwa, nikt z tłumu obserwujących to zdarzenie gapiów i widzów wielu stacji telewizyjnych nie przeczuwał, że jest świadkiem starannie zaplanowanej akcji reklamowej. Mężczyzna ponad dwie doby negocjował z przedstawicielami policji swoje warunki – opisywał dramatyczną sytuację w domu, która jednak po wszystkim okazała się być przykrywką prawdziwego sensu jego pozornie desperackiego kroku. Trzeciego dnia rano – na oczach setek tysięcy ludzi – Jon Du Hu rzucił się w dół, ciągnąc za sobą rozwinięty nagle transparent z logo jednej z miejscowych firm zajmujących się obsługą zadłużeń. Moment spadania zarejestrowały kamery, reprodukowany był też wiele razy w najważniejszych dziennikach. Taki był początek rewolucji killvertisingu.

Krok nad przepaścią

Śmierć Jon Du Hu, według oświadczeń przedstawicieli firmy, przyniosła jej wzrost sprzedaży usług o około 26%. Mając na uwadze ten japoński przykład, kolejne firmy – w tym europejskie – zaczęły wdrażać do swoich strategii reklamowych killvertising.

Polskim przykładem skutecznie zorganizowanej kampanii killvertisingowej był protest głodowy pracowników jednego ze sklepów sieci Pszczółka - dyskontów w północnej Polsce. Marketerzy z Pszczółki opublikowali w lokalnej prasie pomorskiej ogłoszenia, w których oświadczyli, że pracownicy jednego ze sklepów podjęli strajk głodowy i są gotowi na wszystko. Warunkiem przerwania głodówki był wzrost sprzedaży w kilku wybranych oddziałach. Nagłośniona przez media akcja spotkała się z szerokim odbiorem konsumentów. – Nie mieliśmy pojęcia, że odzew będzie aż tak silny. – przyznał Jarek Kaczyński, dyrektor działu marketingu Pszczółki – Myślę, że tak mocny efekt uzyskaliśmy dzięki nie tylko klasycznych działań PR, ale również zaangażowaniu w Internecie. Blog glodujacyzpszczolki.blox.pl miał w okresie trwania kampanii średnio kilka tysięcy odwiedzin dziennie. W komentarzach wiele osób deklarowało, że zrobiło lub wkrótce zrobi zakupy w wybranych sklepach naszej sieci. Chcielibyśmy taką akcję powtórzyć jeszcze raz. Oczywiście, trzeba będzie zmienić metody. Myśleliśmy o akcji na jeziorze Wigry z tonącą barką. Prowadzimy już rozmowy z pierwszymi osobami, które zgłosiły się do uczestnictwa w tym projekcie.

Killvertising 2.0

Według raportu Edelmana z września 2005 roku, tylko 13% osób decyzyjnych w firmach europejskich i amerykańskich słyszało o killvertisingu. Gotowość realizowania tego typu kampanii wykazało jedynie 4% z nich. Analitycy są zdania, że tak słabe zainteresowanie tą skuteczną przecież strategią promocyjną wynika przede wszystkim z braku odwagi w podejmowaniu niestandardowych akcji reklamowych. Przy zmęczeniu klientów tradycyjnym przekazem o produkcie, tego typu rozwiązania stają się nie ewentualną, ale konieczną i realną alternatywą.

Killvertising rośnie w siłę również w sieci. Jakiś czas temu na listach dyskusyjnych w Warszawie pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży nowo narodzonych szczeniaków. Autorka ogłoszenia oświadczała w nim, że jeśli w ciągu tygodnia nie sprzeda wszystkich psów, będzie musiała je zabić. Odzew był piorunujący.

- Inspirowaliśmy się tą akcją Marzeny Gryz – opowiada Aleksander Miller, właściciel portalu kupalbozabij.pl – chociaż konkretnym wzorem był dla nas portal aukcyjny Killbuy.com. Nasza strona, realizując idee Web 2.0, pozwala na tworzenie mikro społeczności wokół akcji killvertisingowych. Każdy z użytkowników może założyć własną aukcję, w której licytowana jest zgłoszona przez nią osoba lub zwierzę. Goście portalu mogą kupować i sprzedawać groźby. Odpowiednio atrakcyjny szantaż gwarantuje im potem sprzedaż wystawionego na sprzedaż produktu.

Nie zapomnijcie o etyce

Killvertising wydaje się być skutecznym narzędziem marketingowym. W obliczu kryzysu standardowych rozwiązań promocyjnych, ma szansę stać się wygodną i atrakcyjną alternatywą dla marketingu szeptanego, który również wszedł już na stałe do wachlarza usług polskich agencji reklamowych. Oporem przed masowym stosowaniem tego typu rozwiązań są jednak nie tylko dosyć wysokie koszty spektakularnych akcji killvertisingowych, ale również kwestie etyczne. Eksperci branży mają wątpliwości, czy tego typu akcje mogą być realizowane przez osoby niepełnoletnie. Sprawa wymaga więc wielu dyskusji i wypracowania czytelnych i powszechnie akceptowanych reguł. Kiedy to zadanie zostanie zrealizowane, przed killvertisingiem otworzą się nowe rynki i nowe branże.
Źródło:

Komentarze (5)
Najnowsze komentarze
2013-12-23 13:15
rtvagd.net:
Killvertising – marketing śmiertelnie radykalny
pozdrowienia :)
2013-10-18 14:24
strona:
Killvertising – marketing śmiertelnie radykalny
fajny blog
2011-06-24 19:02
windykacja długów:
Wirtualnemedia i Mediarun razem!
To poważne firmy są.
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2007